Festiwal filmów kultowych

W dniach 10-20 maja Katowice zapraszają miłośników tradycyjnego kina, filmów, które przed laty były prawdziwymi hitami. W tych dniach będzie trwał Festiwal Filmów Kultowych. W tym roku festiwal skrócono o połowę. Skrócenie czasu trwania imprezy ma pomóc w zaplanowaniu pobytu w Katowicach mieszkańcom innych regionów kraju, którzy tłumnie zjawiali się na FFK. Hitem tegorocznej edycji ma być pokaz filmów na kasetach VHS. W latach 90-tych praktycznie na każdej ulicy była wypożyczalnia kaset wideo, skąd wypożyczało się filmy, płaciło za wypożyczenie na 1-3 dni, po czym film trzeba było odnieść. Dziś po takich wypożyczalniach nie pozostał żaden ślad, a i magnetowidy, na których oglądało się kasety odeszły do lamusa. Zdobyte w ten sposób filmy oglądała cała rodzina. Dzisiejsza młodzież nie pamięta tamtych czasów, dla nich VHS to prehistoria, dlatego organizatorzy Festiwalu Filmów Kultowych postanowili przypomnieć atmosferę seansów filmowych z kasety VHS. Pokaz filmów na kasetach został podzielony na dwa cykle: VHS HEL – to filmy gorsze gatunkowy, z marnym aktorstwem i humorem i klasykę, gdzie widzowie zobaczą filmy „Terminator” czy „Robocop”, Gremliny rozrabiają” Joe Dantego oraz „Sok z żuka” Tima Burtona i film karate z Jean Claude Van Damme „Krwawy sport”. Kolejną festiwalową nowością będzie kino samochodowe, w ramach, którego zobaczymy „Death Proof” Quentina Tarantino. Film Tarantino pokazany będzie na placu przed Spodkiem. Atrakcją dla widzów ma być dźwięk, który jak w amerykańskim kinie samochodowym transmitowany będzie przez sygnał radiowy. Na ulicy Mariackiej organizatorzy planują wyświetlenie bardzo złych produkcji kinowych, w które niezadowoleni widzowie będą mogli rzucać pomidorem. Dzielnicowe Kino Objazdowe przywiezie mieszkańcom Katowic produkcje o super bohaterach, typu Superman i Batman. Zaplanowany jest też maraton z „Powrotem do przyszłości”. W bloku Retrospektywy przypomnimy sobie trzy filmy Alejandro Jodorowskego, „Kreta”, „Fando i Lis” oraz „Świętą górę”. Karnety kosztują 100 zł dla studenta, pozostali 125 zł..

Dni województwa śląskiego

Gwiazdą tegorocznych Dni Województwa Śląskiego będzie Manu Chao, znany z przebojów „Me gustas tu” i „Bongo Bong”. Wokalista nie uważa się za gwiazdę, nie gości na pierwszych stronach plotkarskich gazet i w porannych programach telewizyjnych. Na koncerty przyciąga tłumy fanów – osób spragnionych autentycznej i zaangażowanej muzyki. Jego koncerty są manifestami sprzeciwu wobec bezduszności i obojętności na los ludzi wykluczonych. Muzyka Manu Chao wymyka się tradycyjnym kanonom, ukazuje piękno tkwiące w bogactwie różnorodnych stylów muzycznych. Prawdziwe nazwisko wokalisty to José-Manuel Thomas Arthur Chao urodzony w 1961 roku we Francji w rodzinie hiszpańskich republikanów. Jego rodzina uciekła do Francji przed represjami generała Franco. Na początku lat 80-tych założył zespół punkowy Joint de Culasse. Później zespół zmienił nazwę na Hot Pants. W 1998 roku piosenkarz rozpoczął solową karierę, śpiewa po hiszpańsku, angielsku, arabsku, portugalsku i francusku. Śpiewa o nadziei, że czuje się szczęśliwy dopóki robi to, co lubi i dobrze się czuje w swojej skórze. Zdaniem artysty rewolucję należy rozpocząć od własnego domu i wiary we swoje możliwości.


Reklama
Kalendarz
Lipiec 2014
P W Ś C P S N
« maj    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Szukaj
Archiwa
Kultura
    Po kilku latach zapomnienia, osrodki kulturalne zaczynają znów tętnic życiem. Sytuacje te można zauważyć zwłaszcza w większych miastach, gdzie każdego dnia, odbywa się wiele imprez kulturalnych i rozrywkowych. W pogoni za pieniędzmi, ludzie odczuwają zmęczenie codziennym życiem. Chcą odpocząć, nie tylko siedząc przed telewizorem, czy odwiedzając kolejna galerie handlową. Dlatego właśnie teatry pełne sa ludzi, opery i filharmonie znów cieszą się dużą popularnością. Bilety na spektakle rozchodzą się jak świeże bułeczki. Widzowie zaczęli doceniać sztukę i kilkadziesiąt minut obcowania z aktorami. Odtwórcy ról na deskach teatru mówią, ze nie ma nic piękniejszego niż widok całej Sali widzów. To najpiękniejsze co może ich spotkać. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku koncertów. I tych małych, organizowanych w małych klubach i tych dużych, które odbywają się na dużych stadionach. Jeśli przyjrzeć się statystykom sprzedaży, nie ma chyba takiego artysty , który odwiedził w ostatnim czasie nasz kraj i miał problem z publicznością.
    Bilety na koncert Jenifer Lopez, mimo wysokiej ceny, rozeszły się w ciągu kilku dni, podobnie jak na koncert Madonny, czy Georga Michaela. Taka sytuacja świadczy to o tym, ze Polacy tęsknią za szeroka pojętą kulturą, która bądź, co bądź łączy ludzi. Łączy fanów, którzy znają się tylko z portali społecznosciowych. Łączy również pokolenia, ponieważ w teatrach, równie często spotkamy małżeństwa, co babcię z wnuczkami. Niestety, jedynym mankamentem jest cena biletów na większość wydarzeń kulturalnych. Są jeszcze zbyt wysokie, by mogli z nich korzystać wszyscy, którzy tego pragną. Pewnie dlatego, liczne festyny i lokalne koncerty, organizowane w miastach w miesiącach letnich, zawsze skupiają wiele osób. Dlatego, że wstęp na nie jest bezpłatny. Do wydarzeń kulturalnych, niektórzy zaliczają tez projekcje filmowe. W kinach nie zawsze spotkamy pełne obłożenie widzów. I nie wynika to wcale z wszechobecnego piractwa filmów, ale z wysokich cen biletów